Spotkanie ogłoszone po to, by członkowie Koła wreszcie zobaczyli się nawzajem na żywo. Dotychczas uniemożliwiała to przede wszystkim ich liczba (prawie 40 osób), przekraczająca możliwości percepcyjne pojedynczego człowieka. W świątecznej atmosferze stanęliśmy do apelu przed szefową i obejrzeliśmy zdjęcia z dotychczasowych imprez. Opiekun koła otrzymał znakomite prezenty (nie dając nic w zamian), w pierwszym rzędzie pieczątkę imienną, którą odtąd będzie stemplował rezygnacje z członkostwa i nakazy eksmisji.